Sposoby na Internet w podróży


 

Od kiedy zaczęliśmy podróżować po różnych zakątkach globu – łączność nabrała szczególnego znaczenia. Najlepsze rozwiązania to te najprostsze, tym bardziej, że dzisiaj wszystkie znajdują się w zasięgu ręki 

Nie mówimy tu o wi-fi czy pakiecie danych wykupionych w ramach roamingu, ponieważ akurat o wi-fi poza dużymi miastami raczej trudno, a pakiety danych zagranicą są kosmicznie drogie😱

By być online – wystarczy karta prepaid dostępna w większości krajów, zakupiona w kiosku po przekroczeniu granicy lub na stoisku operatora telecomu na lotnisku. Koszt nie jest wysoki (przeważnie… słyszeliśmy, że w USA wygląda to nieco gorzej😐). 
Aktualnie coraz częściej (tak jak w Polsce), karty prepaid należy rejestrować – wtedy do ich zakupu niezbędny będzie paszport. W szczególnych przypadkach, w niektórych krajach obcokrajowcy nie mają możliwości zakupu takiej karty. Warto wtedy poszukać „uprzejmego pana lokalnego”, podarować mu za „deala” nieco waluty i problem z głowy 👍 Tak było w Uzbekistanie.

Jeśli zdobędziemy już ową kartę – co dalej? 

Pierwsze rozwiązanie to wykorzystanie niewielkich rozmiarów routera mobilnego. Bateria w takim urządzeniu wystarcza na około 7h, a jeśli chcemy przedłużyć ten czas wystarczy podpiąć do niego powerbank. Konfiguracja w większości przypadków będzie automatyczna – wystarczy włożyć kartę SIM do routera i wpisać PIN. Parametry dla manualnej konfiguracji najlepiej spisać ze strony producenta routera jeszcze przed wyjazdem. 
Drugim rozwiązaniem jest wykorzystanie telefonu, a właściwie smartfona, który posiada funkcję routera. Po włożeniu karty SIM wystarczy udostępnić sieć, czyli uruchomić własnego hot spota, połączyć się z nim i już 🙂📱.
Parametry mobilnego routera są znacznie lepsze niż telefonu komórkowego i to rozwiązanie szczerze polecamy.

Jak z kosztami? 💵

Przykład: zakup zagranicznej karty SIM z pakietem Internetu w Kazachstanie to 7 USD za 30 GB – karta ważna była przez miesiąc. Okazało się, że Internet działał nawet na stepie i pustyni, gdzie odległość między miastami wynosiła ponad 200 km. 30 GB to wieeelki pakiet – sporo nawet przy bardzo aktywnym korzystaniu z Internetu: GPS, @, wysyłanie zdjęć, oglądanie stron www, a nawet wysyłka zdjęć do chmury. 
Z najsłabszego Internetu do tej pory korzystaliśmy na Ukrainie, gdzie zasięg 3G dostępny jest tylko w największych miastach, reszta terenu (jeśli w ogóle) posiada zasięg 2G

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *